top of page
Szukaj

Sankcja kredytu darmowego – kolejne korzystne sygnały z TSUE

  • Gabriel Świtek
  • 2 lip
  • 4 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 14 lip

Rosnące koszty życia sprawiają, że raty kredytów i pożyczek coraz bardziej obciążają budżety domowe konsumentów, co – wraz ze wzrostem świadomości prawnej społeczeństwa - sprawia, że wielu konsumentów zwraca uwagę na przewidziane w ustawie o kredycie konsumenckim rozwiązanie nazywane „sankcją kredytu darmowego” (SKD). Taką reakcję często uznać należy za uzasadnioną, zwłaszcza biorąc pod niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2026 roku (sprawa C-744/24) oraz najnowszą opinię Rzecznika Generalnego TSUE z dnia 11 czerwca 2026 roku (sprawa C-831/24).


Czym właściwie jest SKD? Zgodnie z treścią art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim, kredytobiorcy będącemu konsumentem przysługuje uprawnienie do złożenia kredytodawcy pisemnego oświadczenia o skorzystaniu z SKD, upoważniającego go do zwrotu jedynie kapitału kredytu - bez odsetek i innych kosztów należnych bankowi.


Możliwość skorzystania z SKD aktualizuje się wraz ze stwierdzeniem, że bank dopuścił się naruszenia konkretnych obowiązków informacyjnych wynikających z ustawy o kredycie konsumenckim. Jak zauważył w wyroku z dnia 22 grudnia 2025 roku Sąd Okręgowy w Łodzi (sygn. akt II C 1155/25,): „Sankcja kredytu darmowego ma być konsekwencją niedochowania przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych, prowadzącego do wprowadzenia konsumenta w błąd co do zakresu jego zobowiązania”. Dla skorzystania z SKD niezbędne jest zatem wykazanie przez konsumenta, że treść umowy kredytowej nie odzwierciedla wymagań określonych przez ustawodawcę, w konsekwencji czego zawierając umowę nie miał on pełnej wiedzy co do tego, jak wygląda jego realna sytuacja.


Katalog uchybień kredytodawcy uzasadniających złożenie oświadczenia jest stosunkowo szeroki. Skorzystanie z SKD jest możliwe w szczególności w razie stwierdzenia naruszeń w zakresie:

1)     formy zawarcia umowy;

2)     zawarcia w treści umowy wymaganych prawem informacji, w tym dotyczących:

· całkowitej kwoty kredytu;

· rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO);

· harmonogramu spłat;

· szczegółowych warunków ubezpieczenia;

3)     naliczenia oprocentowania;

4)     obliczenia kosztów okołokredytowych, takich jak prowizje czy ubezpieczenia.


Skorzystanie z SKD wymaga spełnienia kilku ustanowionych przez ustawodawcę kryteriów. Przede wszystkim wskazaćnależy, że instytucja ta znajduje zastosowanie tylko do umów o kredyt konsumencki (a więc przeznaczanych na potrzeby osobiste kredytobiorcy), w których wartość kwoty pożyczki lub kredytu nie przekracza 255 550 zł (lub równowartości tej kwoty w walucie innej niż polska). Trzeba również pamiętać, że SKD w obecnym kształcie dotyczy tylko umów zawartych po dniu 18 grudnia 2011 roku.*


Warunkiem skorzystania z SKD jest złożenie przez konsumenta oświadczenia w tym zakresie, adresowanego do kredytodawcy. Złożenie oświadczenia jest możliwe nie później niż w ciągu roku od dnia wykonania umowy. Skorzystanie z uprawnienia jest więc co do zasady możliwe, jeżeli kredyt jest w trakcie spłaty lub został niedawno spłacony, a od dnia ich spłaty nie minęło więcej, niż 12 miesięcy. Termin ten ma charakter prekluzyjny, co oznacza, że w razie jego upływu wygasa uprawnienie konsumenta do złożenia oświadczenia.


Skuteczne skorzystanie z SKD powoduje, że dalsza spłata kredytu obejmuje co do zasady jedynie kapitał kredytu i następuje w terminach i w sposób określony w dotychczasowej umowie. Zaznaczyć jednak trzeba, że zgodnie z orzecznictwem sądów, SKD nie zwalnia z obowiązku pokrycia kosztów takich jak ustanowienie zabezpieczenia kredytu czy odsetek za opóźnienie. Jeżeli zaś zasady i terminy spłaty nie zostały tam określone, zwrot kredytu następuje w ratach równych, płatnych co miesiąc od dnia zawarcia umowy.


Określenie, czy treść konkretnej umowy o kredyt konsumencki umożliwia skorzystanie z SKD wymaga każdorazowej oceny prawnej i analizy jej postanowień. Dotychczas – w braku precyzyjnych uregulowań oraz jednolitej linii orzeczniczej – kwestie te były dalece dyskusyjne. Obecnie obserwujemy w tym zakresie zmianę na korzyść konsumentów.


W wywołującym znaczne poruszenie na rynku kredytów konsumenckich wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 23 kwietnia 2026 roku (sprawa C-744/24), stwierdzono jednoznacznie, że kredytodawca nie powinien naliczać i pobierać odsetek od kosztów kredytu konsumenckiego, takich jak w szczególności ubezpieczenia i prowizja (nawet jeśli zostały skredytowane). Rozstrzygnięcie to uznać trzeba za szczególnie istotne, jako że znaczna część umów kredytów konsumenckich przewidywała takie właśnie rozwiązanie, polegające na doliczeniu do całkowitej kwoty kredytu również prowizji pobieranej przez bank w związku z udzieleniem kredytu. W konsekwencji kredytodawca od otrzymanego wynagrodzenia (prowizji) naliczał dalsze swoje wynagrodzenie (odsetki), a sytuacja ta skutkowała także wadliwym określeniem RRSO.


Aktualnie emocje budzi wydana w dniu 11 czerwca 2026 roku opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-831/24, wedle której sąd krajowy rozpatrujący spór, w którym konsument powołuje się na sankcję kredytu darmowego ma obowiązek zbadania z urzędu, czy umowa o kredyt konsumencki nie zawiera także innych uchybień w zakresie realizacji obowiązków informacyjnych wynikających z dyrektywy 2008/48/WE aniżeli podniesione przez samego konsumenta. Opinia ta nie jest wiążąca dla Trybunału Sprawiedliwości, jednakże zwykle podąża on za kierunkiem w niej wyznaczonym i bardzo prawdopodobne jest, że treść opinii znajdzie odzwierciedlenie w treści ostatecznego orzeczenia. Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości przychyli się do stanowiska wyrażonego przez Rzecznika Generalnego, sądy krajowe – w tym polskie - będą zobowiązane do badania z urzędu, czy umowa kredytu spełnia wszystkie wymagania stawiane jej przez przepisy prawa wspólnotowego oraz krajowego. W istotnej mierze zdejmie to ciężar dowodzenia z barków konsumentów, ułatwiając dochodzenie roszczeń z tytułu SKD w praktyce - uniemożliwi bowiem bankom kwestionowanie zasadności roszczeń wysuwanych przez kredytobiorcę poprzez powoływanie się na niewskazanie lub niedokładne wskazanie przez konsumenta konkretnego naruszenia umowy stanowiącego podstawę zastosowania SKD.


W chwili obecnej jesteśmy więc świadkami dynamicznych zmian zarówno w zakresie precyzowania przez sądy -  w tym TSUE – na czym polegają przewidziane w dyrektywie oraz ustawach uchybienia dające podstawę do skorzystania z SKD, jak i w zakresie procedury dochodzenia roszczeń sądowych opartych na SKD. Zmiany te uznać należy za potencjalnie korzystne dla konsumentów. W dalszym ciągu jednak skorzystanie z SKD powinno  każdorazowo opierać się na wcześniejszej rzetelnej analizie zapisów konkretnej umowy przez prawników specjalizujących się w tego typu zagadnieniach. Przy dochodzeniu roszczeń sądowych na podstawie SKD rekomendowane jest z kolei skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. W obu tych przypadkach, zachęcamy do kontaktu z kancelarią Jastrzębski Kocjan Adwokaci.

 

 

* w przypadku umów wcześniejszych, zastosowanie znaleźć może poprzednia, mniej korzystna i precyzyjna regulacja ustawy z 2001 roku, w której limit kwoty kredytu wynosił 80000 zł.



Gabriel Świtek

 
 
 

Komentarze


bottom of page